Drukuj
Kategoria: Lawiny
Odsłony: 6562

W poniedziałek 2 listopada byłem na uroczystościach 100 lecia prowadzenia pomiarów meteorologicznych na Hali Gąsienicowej. Uroczystości odbywały się w budynku Tatrzańskiego Parku Narodowego w Kuźnicach, a racji charakteru stacji pomiarowej na Hali, tudzież zainteresowań jej wieloletniej, już nieżyjącej, kierowniczki pani Mari Kłapowej, śnieg i lawiny były dominującymi tematami. Już podczas pożegnań dostałem od Dyrektora TPN, Pawła Skawińskiego najnowszą książkę opublikowaną przez parkowe wydawnictwo: Lawiny. Poradnik dla narciarzy i turystów.

Książkę zdążyłem tylko przejrzeć, zatrzymałem się nad niektórymi fragmentami, jakiś czas temu przymierzałem się do wersji oryginalnej: "Powder Guide. Lawinen. Risiko-Check für Freerider". Zrezygnowałem z zakupu pnieważ niemiecki zna u nas w domu Marta, a najbardziej interesująca mnie część, czyli wzorce lawinowe, są dokładnie opisane w osobnej publikacji. Mimo to, myślę, że mogę się podzielić kilkoma wrażeniami na gorąco:

  1. Książka jest tłumaczeniem pozycji z języka niemieckiego, napisanej przez uznanych fachowców. Co ważne są to zarówno ludzie  związani z określaniem zagrożenia lawinowego (wręcz kreowaniem pewnych standardów) i tworzeniem komunikatów, jak i profesjonalni odbiorcy tychże. Taki zestaw powoduje, że przy wysokim poziomie merytorycznym nie wpadamy w zbytnio naukowe roztrząsanie problemu. Według mnie widać to szczególnie przy opisie śniegu - na dzień dobry pomyślałem, że to chyba potraktowano zbyt pobieżnie. Przyjrzawszy się głębiej stwierdziłem, że to jest podstawa która pozwala na zrozumienie istotnych (i zauważalnych w terenie zjawisk), a moja pierwsza reakcja wynikała z mojego "śniegowego skrzywienia zawodowego". Taki praktyczny rys jest charakterystyczny dla całej książki.
  2. Wiedza jest nowoczesna - niektóre elementy (np. dotyczące ratownictwa za pomocą detektorów lawinowych) to wiadomości z ostatnich lat.
  3. Bardzo sensownie ogarnięty jest rozdział o autoratownictwie, w części o detektorach widać wpływ niewątpliwego autorytetu jakim jest Manuel Genswein, twórca wielu metod i programów szkoleniowych.
  4. Jedną z istotniejszych "wartości dodanych" jest rozdział o wzorcach zagrożenia lawinowego. Wzorce (w prezentowanym w książce kształcie) to pewne skodyfikowane scenariusze prowadzące do wystąpienia lawin. Taki ich układ został zaproponowany przez Patricka Nairza i Rudiego Maira w swojej książce "Lawine. Die 10 entscheidenden Gefahrenmuster erkennen: Praxis-Handbuch". Miałem przyjemność uczestniczyć w jednej z pierwszych prezentacji idei (książka jeszcze wtedy była w druku) na spotkaniu Karpacko - Sudeckich Służb Lawinowych w Ustrzykach Górnych w 2010 roku i już wtedy pomysł wydał mi się rewelacyjny. W następnym sezonie obserwowałem wykorzystanie owych wzorców w praktyce służby lawinowej Tyrolu, a od sezonu 2012/2013 GOPR zdecydował się również z nich korzystać (są publikowane na naszej stronie lawinowej). Podręcznik wydany przez TPN zawiera ich pierwsze szersze omówienie w języku polskim, co jest w tym kontekście szczególnie cenne. Mam tylko jedną uwagę - definicje wzorców zawierają pewne odnośniki dotyczące stron świata, zakresu wysokości czy miesięcy  gdzie są najczęściej spotykane. Te definicje są bardzo alpejsko-centryczne i mogłoby się wydawać (np. występowanie powyżej 2000 - 3000 metrów), że w Polsce są słabo osiągalne, nawet w Tatrach. Jednakże nie należy zapominać o nieco innych warunkach klimatycznych w naszym kraju, dzięki którym niektóre z wzorców (np. taki jak "Drugi opad śniegu") mogą wystąpić w surowym klimacie Karkonoszy, Tatr czy nawet Bieszczad, pomimo tego, że w ich definicji autorzy sugerują występowanie na znacznie większych wysokościach. Rozumiem, że wydawca był ograniczony tłumaczeniem, być może będzie to wymagało komentarza. Zwłaszcza, że z tego co Patrick Nairz zeznawał podczas spotkania EAWS w Barcelonie nastąpią drobne (ale istotnie ułatwiające zrozumienie mechanizmów) zmiany w opisach części wzorców oraz nazwach (np. wspomniany tu nieszczęsny "drugi opad sniegu").
  5. W książce znajduje się kilka aspektów polskich: rozdział przyrodniczy Tomasza Zwijacza-Kozicy, mapka zagrożenia lawinowego w górach Polski, Czech i Słowacji (szkoda, że nie uwzględniono Ukrainy), telefony i adresy internetowe miejsc gdzie można uzyskać informacje o zagrożeniu lawinowym.
Reasumując to jest pierwszy "dorosły" podręcznik lawinowy wydany w Polsce. Do tej pory (poza rozdziałami w innych podręcznikach narciarskich czy ogólnogórskich, artykułami w prasie fachowej) w naszym kraju wydane zostały dwie pozycje "Kochaj śnieg, unikaj lawin" Marcina Kacperka oraz "Lawinowe ABC" Milana Lizucha. Pierwsza, pomimo nielicznych wad była pozycją "entry-level", choć warto podkreślić, że zawierała pierwszy w Polsce rozdział dotyczący problemów psychologicznych, podejmowania decyzji w aspekcie unikania zagrożenia lawinowego. Zwłaszcza w ostatnich latach widać jak ważki to problem. Druga, będąca tłumaczeniem z języka słowackiego (autor jest wieloletnim pracownikiem Strediska Lavinovej Prevenci HS w Jasnej), była bardziej ściągawką, brykiem, czymś co pozwala przypomnieć  sobie rzeczy których nauczyliśmy się na kursie.
Moim zdaniem na pewno "Lawiny. Poradnik dla narciarzy i turystów" warto kupić. I przeczytać..... A najlepiej połączyć z dobrym kursem!
Książkę można kupić w różnych miejscach, np. na stronach wydawnictwa TPN.