|
Dlaczego skitury? |
|
|
|
Skitury -
Varia
|
|
Wpisany przez Kuba
|
|
wtorek, 10 lutego 2009 14:52 |
|
Zawsze łaziłem po górach, a zimą jeździłem na nartach. Próbowałem łączyć te dwie pasje, ale nie do końca wychodziło - noszenie nart na plecach było niezbyt wygodne. Do tego zwykle miałem wyczynowe buty, które twardością przypominały beton i często na mrozie nie dało się ich włożyć. Pomimo przeciwności, zdobywałem kolejne cele: Turbacz, Luboń, Grzesia i wiele innych. Krótki romans z biegówkami w liceum zakończył się tragicznie dla sprzętu. Potem zaczęła się przygoda z ratownictwem w górach. W czasie części akcji czy szkoleń było super - jechaliśmy za skuterem śnieżnym, niestety, kiedy indziej nie było już tak różowo. Albo nart nie braliśmy, albo je nosiliśmy, albo chodziliśmy w butach narciarskich, w ostateczności dało się pojechać z kija lub łyżwą.

|
|
Więcej…
|
|
|
Zupełnie z innej bajki - Ledova Jizda 2002 |
|
|
|
Skitury -
Varia
|
|
Wpisany przez Kuba
|
|
środa, 14 października 2009 12:43 |
|
Ciemno, zimno, warkot skutera - jedziemy na dyżur na Turbacz. Mamy obstawiać zawody psich zaprzęgów - Mistrzostwa Polski na Średnich Dystanasach. Jedziemy z Grześkiem na nartach, ciągnięci przez Mateusza za skuterem. Nie da się ukryć, że trochę szalejemy - w końcu to pierwszy raz od paru dni kiedy możemy pojeździć - na dole dawno już śniegu nie ma. Skoki z zasp, wyprzedzanie skutera - zabawa na maksa. Nagle coś zacina mi narty i koziołkuję w snieg. Cholerny ból w łapie, w palcu. O do licha! Może się nic nie stało - przecież za dwa tygodnie mam jechać z Andrzejem w czeskie Karkonosze na jedyne w swoim rodzaju zawody psich zaprzęgów - Ledową Jizdę czyli Lodową Jazdę. Tyle czasu przygotowań, kombinowania, miało by pójść na marne? Nie na pewno nic się nie stało!
|
|
Więcej…
|
|
Wiosenne zaległości jesienią czyli G3 Soulfly |
|
|
|
Skitury -
Sprzęt
|
|
Wpisany przez Kuba
|
|
wtorek, 01 listopada 2011 13:45 |
|
Zeszły sezon był fatalny. Ogólnie ze względu na śnieg, dla mnie ze względu na "urwanie" sobie nogi w grudniu, co wyeliminowało mnie do końcówki lutego. Niestety szybką rehabilitację, która miała wyprowadzić z powrotem w Alpy, przerwała infekcja przywieziona przez żonę i w efekcie kolejne ponad 1,5 miesiąca siedzenia w domu. Na początku marca, kiedy jeszcze miałem co do siebie jakieś złudzenia, udało mi się zaopatrzyć w nowe natki - stosunkowo świeży model G3: Soulfly.

|
|
Więcej…
|
|
G3 Onyx et consortes |
|
|
|
Skitury -
Sprzęt
|
|
Wpisany przez Kuba
|
|
sobota, 14 sierpnia 2010 23:10 |
|
Jest lato, jestem uziemiony w domu, więc nadszedł czas opisu kupki sprzętu G3, której używałem w zeszłym, 2009/2010 sezonie. Był to set wiązań G3 Onyx, nart Spitfire i El Hombre, dwóch par skistoperów, dwóch par fok, płyt mocujących do drugiej pary nart oraz uniwersalnych harszli. Sprzęt był trochę wykorzystywany w przydomowym ogródku - niestety fatalna zima spowodowała, że najwięcej używałem żużlówek. Coś na lepszych nartach pojeździć się udało, a set "wyjazdowy" odwiedził Stubai i Laponię.

|
|
Więcej…
|
|
Koniec wieczności |
|
|
|
Skitury -
Sprzęt
|
|
Wpisany przez Kuba
|
|
wtorek, 29 grudnia 2009 07:27 |
|
Uzupełnienie 9.01.2010
Nic nie jest wieczne. Tyle, że do tej pory nie udało mi się jeszcze skasować butów skiturowych na "amen". Zwykle coś się w nich urywało, rozpadało, ale dawało się to naprawić. Chwaliłem swoje ZZero 4, że to pierwsze buty jakie mam, w których przez pierwsze dwa lata nic nie odpadło. Niestety entropia się czai - jak się nie wyładuje na drobiazgach to jak raz pierdyknie, to zaboli. No i proszę.....
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 2 |